A A A
0.00 (0 głosów)

Ocena

ocena

Nowy Pałac Opatów w Gdańsku, ul. Cystersów

Kategoria: Gmina Gdańsk

Niegdyś istniały trzy pałace opackie, jednak zachowały się tylko dwa - stary i nowy. Starsza część - gotycka, położona jest prostopadle do pałacu XVIII-wiecznego. Liczne źródła wskazują, iż ten obiekt zawiera w sobie cząstkę domu mającego wedle tradycji należeć kiedyś do książąt Pomorza Gdańskiego, których hojności zawdzięcza swoje powstanie tutejsze opactwo. W 1474 r. rezydencję przełożonego oliwskich cystersów strawił ogień. Szkody zostały naprawione za rządów opata Mikołaja Muskendorfa. W 1517 r. w pałacu gościł ostatni wielki mistrz Zakonu Krzyżackiego Albrecht von Hohenzollern ( w 1525 r. złożył on hołd królowi polskiemu).
W 1577 r. gdańszczanie podczas walk ze Stefanem Batorym zniszczyli pałac opacki. Dalsze użytkowanie obiektu nie było możliwe. Dwa lata później opat Kaspar Geschke przeniósł się do odpowiednio przystosowanych wnętrz starego Domu Książęcego. Stara rezydencja nie była w stanie sprostać przypisanym jej wcześniej funkcjom reprezentacyjny, dlatego w 1637 r. położono kamień węgielny pod nowy pałac przeznaczony dla opata Jana Grabińskiego. Była to jednokondygnacyjna budowla, o której wyglądzie dają nam pewne wyobrażenie ryciny gdańskich sztycharzy. Odzwierciedlał ją również grawerunek wykonany w srebrnej płytce przez Jana Heweliusza. Najsłynniejszy z gdańskich astronomów ozdobił nią wykonaną własnoręcznie drewnianą szafkę. Kształt pałacu został także utrwalony na medalu, który został wybity z okazji zawarcia pokoju oliwskiego w 1660 r. Twórcą medalu był Johann Hoehn.
To w tym obiekcie gościło poselstwo francuskie przy okazji udziału w uroczystości Bożego Ciała 22 maja 1636 r. Sekretarz "najdostojniejszego posła", paryżanin Karol Ogier zanotował w swoim diariuszu, że po procesji:

Przyjmował nas potem opat [Jan Grabiński] zacną ucztą a nie bez tego, by i tam muzyki ku rozrywce nie było. Ucztowały z nami i matrony szlacheckie, mianowicie żona Sapiechy i insze (...) Opat doskonale opiera swą powagę zarówno na dostojeństwie swego pochodzenia jak i cnoty, i nie była jak czczą go i owi gdańszczanie, albowiem wielu z nich ma folwarki na ziemiach podlegających jego władzy i sądownictwu.

Jednak wyżej opisywania budowla również przestała spełniać swoje funkcje reprezentacyjne. Dlatego w 1740 r. ówczesny opat Jan Rybiński zadecydował o budowie obszerniejszego pałacu, który miał stanąć w miejscu poprzedniego. Nowy obiekt był dwukondygnacyjny, a od strony ogrodu zdobiła go otwarta galeria. Rokokowy pałac nakryto mansardowym dachem. We wnętrzach, oprócz mieszkania opata, znajdowały się salony o bogatym wystroju. Ściany ozdobione były licznymi obrazami.
Od samego początku swojego istnienia pałac budził wiele kontrowersji. Jedni byli nim zachwyceni, innych irytował. O pałacu pisał wybitny gdański grafik Daniel Chodowiecki, który przybył tu w 1773 r. z Berlina. Cenne są również zapiski uczonego i podróżnika Johanna Bernoulliego:


Zaledwie weszliśmy do ogrodu, spotkaliśmy opatka, który przechadzał się w towarzystwie księcia biskupa warmińskiego i wojewody hrabiego Ledóchowskiego; zostałem natychmiast przedstawiony i łaskawie przez niego przyjęty. Jest to nadzwyczaj uprzejmy i ujmujący, bardzo leciwy już człowiek, o rodowym nazwisku Rybiński. Jest nadzwyczaj szanowany przez całe miasto, z którym harmonijnie układa się jego współpraca. Mówi bardzo dobrze po francusku, a przed piętnastu laty, pod przybranym nazwiskiem odbył długą podróż przez Holandię, Anglię, Francję i Niemcy.


Pałac jest rzeczywiście piękny, w zupełnie nowoczesnym, jednak prostym stylu i dobrze umeblowany, z obrazów zauważyłem portrety króla, księcia Henryka i księcia Prus, wraz z dwoma bardzo dobrymi malowidłami nad kominkiem; jedno w manierze Rembrandta, drugie, które przedstawia anioła, jest ponoć dziełem Rafaela, z czym wszakże zgodzić się nie mogę; jest ono o wiele nowsze i niezbyt w jego manierze; zresztą jeżeli nawet nie Rafaela, to jednak poza tym nie jest ono dziełem niegodnym pędzla wielkiego mistrza, przez swoją słodycz i koloryt wyróżnia się ono znakomicie. Rozejrzawszy się wszędzie, poszliśmy ponownie do opata, któremu już w jego pokojach złożyliśmy nasze uszanowanie, poleciłem podać nam kawę i dobre węgierskie wino, a książę biskup, który przypominam mnie sobie z Berlina, wyświadczył mi zaszczyt długiej ze sobą rozmowy. Widzieć należy, że to człowiek obdarzony wielkim dowcipem i wieloma talentami, a w Polsce jeden z najsławniejszych obecnie pisarzy.


Spośród najwybitniejszych osobistości, które gościły w pałacu, należy wymienić królową Ludwikę Marię. Nocowała ona w pałacu 10 lutego 1646 r. Dziesięć lat później nieproszonymi gośćmi opata byli żołnierze szwedzcy, którzy złupili pałac, klasztor i kościół oliwski.
W 1734 r. Gdańsk bronił honoru polskiego króla Stanisława Leszczyńskiego, w pałacu rezydowali najpierw oblegający miasto rosyjscy generałowie z feldmarszałkiem B. Christofem Münnichem na czele, następnie August III sas. W otaczających pałac ogrodach 26 lipca 1734 r. zorganizowano uroczyste przyjęcie z okazji urodzin carycy Anny. Jednak gwałtowna ulewa sprawiła, że całe towarzystwo przeniosło się do pałacowych komnat.
Podczas rezydowania dwóch kolejnych następców opata Rybińskiego, Karola i Józefa Hohenzollernów, wygląd pałacu nie uległ zmianie. Po kasacie zakonu cystersów i śmierci ostatniego opata w 1836 r. pałac wraz z ogrodem zostały uznane za własność króla Prus.
W 1860 r. po raz pierwszy udostępniono stary Pałac Opatów szerszej publiczności. Pod koniec lat 60. XIX w. w odrestaurowanych wnętrzach pałacowych zamieszkała księżniczka Maria Hohenzollern-Hechingen.
Po jej śmierci w 1888 r. pałac zaczął popadać w ruinę. Planowano urządzić w nim dom dziecka bądź szkołę dla kobiet, ale żaden z tych projektów nie został zrealizowany. Dopiero w pierwszej dekadzie XX w. zostały przeprowadzone większe prace renowacyjne. W 1910 r. zorganizowano w pałacu wielką uroczystość dla upamiętnienia 250. rocznicy zawarcia pokoju oliwskiego. Natomiast w 1913 r. odbyło się tu przyjęcie dobroczynne na rzecz ubogiej dziatwy szkolnej z udziałem małżonki następcy tronu pruskiego.
Po I wojnie światowej przez jakiś czas status i funkcja pałacu pozostawały nieokreślone. W monografii poświęconej Oliwie Franciszek Mamuszka przypomniał o podjętych w 1919 r. przez najwybitniejszego z pisarzy kaszubskich Aleksandra Majkowskiego staraniach związanych z pozyskaniem obiektu na cele muzealne. Chciano przenieść zbiory stworzone przez pisarza sześć lat wcześniej w Sopocie Muzeum Kaszubsko-Pomorskiego.
Władze Wolnego Miasta przekazały przejętą przez nie rezydencję oliwskich opatów na cele ekspozycji muzealnych, ale powstało tu w 1927 r. Muzeum Prowincji.
Podczas II wojny światowej pałac popadł w ruinę. Odbudowa obiektu trwała aż do lat 60. We wnętrzach pałacu urządzono dział etnograficzny Muzeum Pomorskiego w Gdańsku (później Narodowego). Po jego przeniesieniu do pobliskiego Spichlerza Opackiego w pałacu zaczął funkcjonować Oddział Sztuki Współczesnej Muzeum Narodowego w Gdańsku.

 

Źródła:

  • Jerzy Samp, Gdańskie dwory i pałace, 2009 r.

 

Zdjęcia:

  • Wizytacja terenowa, 28-10-2016 r.
Zespół pocysterski
Skład zespołu kościół p.w. św. Trójcy (Katedra Oliwska), klasztor i mur klasztorny, szafarnia, Dom Bramny (Dom Zarazy), Stary i Nowy Pałac Opatów, spichlerz opacki, stajnia-wozownia, palmiarnia, park opacki
Obiekt opisywany Pałac
Stan zachowania Odrestaurowany
Zastosowanie Restauracja, muzeum
Numer rejestru zabytków województwa pomorskiego 64
Numer dawnego rejestru zabytków 47
Organ wpisujący do rejestru zabytków Wojewódzki Konserwator Zabytków w Gdańsku
Data wpisu do rejestru zabytków 14-11-1956

Lokalizacja

Cystersów 18, 80-330, Gdańsk Oliwa, Polska

Komentarze