A A A
0.00 (0 głosów)

Ocena

ocena

Dwór Schopenhauerów (III) w Gdańsku, ul. Polanki

Kategoria: Gmina Gdańsk

W 1625 r. za zgodą opata oliwskiego Adama Trepnitza, posiadłość przeszła na własność Helmicha von Twenhusena. Ten z kolei odsprzedał majątek po pięciu latach Janowi Schalckowi. Następnie posiadłość należała do Georga von Wachschlagera. Po jego śmierci, wdowa po nim odsprzedała ją za sprawą zawartej w Sztokholmie umowy Szymonowi Grzegorzowi von Boemen. Ten z kolei odsprzedał dwór w 1741 r. za sumę 5800 guldenów pruskich gdańskiemu lekarzowi Dawidowi Kade. W 1784 r. właścicielem włości został Henryk Floris Schopenhauer. 

Joanna Schopenhauer tak po latach pisała o swojej podmiejskiej rezydencji (w Gdańskich wspomnieniach młodości):

Wytworne, wszelkim angielskim komfortem wyposażone urządzenie naszego niewielkiego, ale miłego i wygodnego domu, niemało przyczyniło się do mego dobrego samopoczucia. Prócz tego jeszcze zawierał on inne, większe przyjemności.

W 1838 r., kiedy właścicielem dworu był radca Lauchlan MacLean pisarka tak pisała o swej dawnej posiadłości: 

Nikt zwłaszcza w niedzielę nie przeszedł obok, aby przynajmniej na kilka minut nie przyglądać się igraszce chyżych i pełnych życia wodotrysków, z których wiele rzucało obfity strumień wody na sześćdziesiąt do siedemdziesiąt stóp ku niebu, ażeby piękną tęczą, zamienioną w rubiny i diamenty, opaść z powrotem do swego zbiornika. 

Ciche, opustoszałe, na powolne zniszczenie wydane, stoją obecnie tak niegdyś miłe wiejskie domy. Chwasty i pokrzywy rozpierają się na ogrodowych ścieżkach; wielką ich ozdobę, stare wspaniałe drzewa, w większej części powycinano lub wyniszczono. Zamilkł miły plusk i szmer wodotrysków. Przewody i wodociągi rozbite, a miejsce po nich zabagnione. [...] Nasz dawny dom, wyróżniający się tarasowym rozplanowaniem ogrodu, wodotryskami, dzieli dolę innych. Obecny jego właściciel mieszka w oddalonym mieście Kłajpedzie i nieraz kilka lat minie, zanim go kiedyś na kilka tygodni odwiedzi.  Ogród założony według mojego pomysłu, górę w tarasowatym układzie, którą mój mąż kazał obsadzi doskonałymi gatunkami drzew owocowych, wszystko pokrywają dziś pokrzywy i dzikie chwasty. To, co kochałam za młodu, co mnie uszczęśliwiało w dniach mojej wiosny, martwe czy żywe, wszystko, wszystko minęło! Zapadło się jak gdyby nigdy nie było. 

Po zajęciu Gdańska przez Prusy w 1793 r. Schopenhauerowie na zawsze opuścili swoją rezydencję. Jednak Joanna wraz ze swoim synem Arturem (sławnym filozofem) byli tu jeszcze przynajmniej dwukrotnie. Artur w 1803 r. przyjechał do rodzinnego miasta, aby odbyć praktykę kupiecką, zaś Joanna w 1819 r. lub w 1820 r. 

Na początku XIX w. gospodarzem dworu III był Piotr Finke. To on przebudował gmach głównego starego dworu i poszerzył swoje włości o część gruntów należących niegdyś do dworu IV. Od spadkobierców Piotra posiadłość nabył w 1819 r. Lauchlan MacLeran. 

W 1843 r. majątek zyskał nowego właściciela. Został nim kupiec Franciszek Marschall. Jednak siedem lat później sprzedał on posiadłość Dawidowi Zimmermannowi. W połowie XIX w. nowy właściciel urządził tu zakład wodolecznictwa, a u schyłku lat 60. XIX w. pałacowe obiekty przeznaczono na dom dla opuszczonych i osieroconych dzieci. Odwiedzający to miejsce Konstanty Damrot, tak pisał o nowej funkcji dworu:

Wstąpiliśmy do jednego z tych dworków aby obejrzeć zakład urządzony do sztucznego rozpłodu ryb, który nas wielce zajął, i do drugiego, który dziś za Dom Sierót służy. Jest to jedna z najstarszych instytucji dobroczynnych tego rodzaju w tych stronach, bo pierwotnie już w roku 1350, jak twierdzą, przez Kawalerów Teutońskich założona, a dopiero kilkanaście lat temu, jak ją z miasta tu dotąd przeniesiono [...] W poczet jego dobrodziejów zaciął się także Jan Rapp, adiutant Napoleona I, będąc komendantem Gdańska [...] Admaszkowe obicia fotelów i kanapek i piękny portret Jana Rappa z francuskim podpisem przypominają do dziś dnia owe tłuste lata, po których nastąpił wkrótce szereg lat chudych tak, że nawet liczbę sierot ograniczono. Pomimo to jest ona jeszcze dosyć znaczn,a bo wynosi 150 chłopców i dziewcząt, ale w lepszych czasach dochodziła do pięciuset. 

Obejrzeliśmy zakład od dołu aż do góry, podziwiając wszędzie porządek, czystość, karność i dobre usposobienie sierotek [...] Do domu sierot na Polankach należy obszerny, piękny ogród, który dawniej służył jako zakład leczniczy [...] co jeszcze przypominają pozostałe cztery stawy położone na czterech tarasach, tak że jeden leży znacznie wyżej od drugiego, a przez wszystkie przepływa jedna i ta sama woda, tryskająca ze źródła znajdującego się na samym szczycie góry, coś podobnego do sadzawek króla Salomona, en miniaturę. 

Budynek północny z XVIII w. po 1945 r. został wyburzony do parteru i odbudowany w latach 80. Natomiast budynek południowy z XIX w. ok. 1990 r. został poddany rozbiórce. Pozostałe budynki do 2010 r. pełniły funkcje Schroniska dla Nieletnich. Nieco wyżej zaś urządzono Schronisko dla Ptaków Chronionych. Schronisko zostało zniesione zarządzeniem Ministra Sprawiedliwości i utworzono tu zakład poprawczy. 

 

Źródła:

Zdjęcia:

  • Wizytacja terenowa, 28-10-2016 r.
Obiekt opisywany Dwór
Stan zachowania Częściowo odrestaurowany, Niszczejący
Zastosowanie Zakład poprawczy
Rejestr zabytków Brak wpisu

Lokalizacja

Polanki 122, 80-30, Gdańsk Oliwa, Polska

Komentarze