A A A
0.00 (0 głosów)

Ocena

ocena

Dwór w Obliwicach

W 1374 roku wieś lokowana była na prawie niemieckim. Cztery lata później komtur gdański Walpold von Bassenheim wystawił dokument nadający czcigodnemu Vicke cztery z czterdziestu łanów wioski. W dokumencie z 1658 roku Obliwice zostają wymienione jako część dóbr królewskich. 

Wspomnienia dawnych mieszkańców dworu:

Beata-Ba:


Mieszkałam w starej części, były to lata 80-te, żałuje że nie mam żadnych zdjęć, ale nie stać nas było na aparat, dobrze że w pamięci coś zostało.
Prawdziwie pałacowa część jest po prawej stronie. Klatka schodowa jest drewniana, myślę że jeszcze przedwojenna. Na ścianach w salonie były niemieckie gazety. Ta po lewej jest już inna, kiedyś uległa spaleniu. Na podłodze już lastryko. Za pałacem podobno był kiedyś piękny sad. 


Wokół mnóstwo starych drzew, kiedyś urokiem zachwycał żywopłot przycinany przez starszego Pana. Dziś mieszkania prywatne .Kiedyś biura PGR, było także przedszkole ,stołówka i świetlica wiejska. Przed pałacem jest kamienny mur, kiedyś zamykany bramą. Szkoda że nigdzie nie ma zdjęć z czasów świetności tego Pałacu.

 

Dla mnie mroczne były piwnice, kamienne ,mroczne i wilgotne. Z kolei na strychu królowały nietoperze, było ich sporo. Jako dziecko bardzo się ich bałam.
W piwnicy pod starą częścią Pałacu w czasach PGR była pralnia...kobiety prały i gotowały fartuchy. Do dziś czuję ten zapach szarego mydła. ...


Gazety były w naszym salonie, pamiętam doskonale. Ktoś kiedyś wspominał o pożarze, być może dlatego lewa część pałacu ma inny dach...?

 

Była jeszcze kotłownia, która ogrzewała cały Pałac, nawet klatki schodowe/ to tam suszyłam rękawiczki / a teraz każdy sobie....

 

Maria Marciniak:


Remont pałacu był wykonany w latach 70tych początek. To co było starego z lat wcześniejszych zabrał P. M. wyprowadził się do Niemiec. Nie pamiętam starych gazet pod tapetę. Stara część budynku zamieszkiwał na piętrze Czesław M. Wspaniały kierownik, jak był zły rzucał czapką i jego słowa " psia krew". Zosia bardzo dobry bob gotowała i przynosiła nam gryzipiórkom. Biura były po tej aktualnie płaskiej stronie. Był wspaniały duży piec koloru ciemno zielonego. Nie wiem w których latach ale chyba po wojnie w tej wyremontowanej części stały konie. Piękny parkiet zniszczony. Znam to z opowieści pracowników i to co widziałam od 1 lipca 1969 r. bo wtedy podjęłam pracę.


Beatko nie pamiętam pożaru. Ja zaczęłam prace w 1969 r. I nic takiego nie miało miejsca.


Beatko przed wami mieszkali P.M. Robili remont i nie było mowy o gazetach. Były zdjęcia i gazety w kominach które wziął P. M. Pożaru jestem przekonana ze nie było. Zdarzyła się jedna rzecz tam gdzie mieszka Twoja ciocia mieszkali P.G. On był brygadzista obory. Nie chce podawać pełnych nazwisk. Mieli piękna choinkę no i jeden z chłopców podpalił świeczki. Dobrze że ich mama była w kuchni skończyło sie pasem nikomu nic się nie stało trochę dymu.


Juz jak zamieszkaliście "pałac" był po remoncie. Była pralnia prysznice dla pracowników . Z strony starej części zostały schody i okna. Brak balkoniku w kuchni u P.W i L.

 

Źródła:

  • Alicja Świetlicka, Elżbieta Wisławska, Słownik Historyczny Miast i Wsi Województwa Słupskiego, Słupsk 1998 r.
  • www.facebook.com/dipp.info 

Zdjęcie:

  • Radosław Kamiński
Obiekt opisywany Dwór
Zastosowanie Mieszkania
Rejestr zabytków Brak
Gminna ewidencja zabytków Dwór (dz. nr 14/13), zespół folwarczny: stodoła, budynek inwentarski

Lokalizacja

84-351, Obliwice, Polska

Komentarze