A A A
0.00 (0 głosów)

Ocena

ocena

Pałac w Gostkowie

Kategoria: Gmina Bytów

Pierwsza wzmianka o Gostkowie pochodzi z 1412 roku. Dawniej była to wieś rycerska lokowana na prawie niemieckim. W 438 roku założone zostały Gross Gostkow i Klein Gostkow (Duże i Małe Gostkowo). W 1607 roku książę Franz I oddał je w lenno rodzinom: Vitzow, Puttkamer i Labuhn. W 1658 roku mieszkały tu rodziny: Pirchów, Puttkamerów, Vitzowów, Schuricków i Zirsonów, a także Jarcke i Palbitzke. Z rodziny Jarcke wywodzi się marszałek polny Johann D. L. hrabia Yorek von Wartenburg (1759-1830). 

Pałac znajdujący się w Gostkowie był siedzibą rodu von Pirch. Po II wojnie światowej pałac stał się własnością PGR.

Pałac ma charakter klasycystyczny, pochodzi z początku XIX w. Jest murowany z charakterystycznymi frontowymi podcieniami. Park przylegający do pałacu ma powierzchnię 0,75 ha. Zachowały się w nim okazy rzadkich drzew.

W 1926 r. została dobudowana zachodnia część budynku. Kolejno w latach 70. przebudowano wnętrze pałacu. Z jego dawnego wyposażenia zachowała się XVIII-wieczna szafa gdańska. Obecnie można ją podziwiać w Muzeum Zachodnio-Kaszubskim w Bytowie. Została ona wykonana w 1773 r. przez Johanna Christiana Augerera. Do dziś jest jednym z najcenniejszych zabytków kultury materialnej bytowskiego muzeum.

O Gostkowie krąży pewna, bardzo interesująca legenda. Podobno dawny właściciel pałacu Gerhardt Laubmeyer (Labuhn) podpisał pakt z diabłem.

Fragmenty artykułu ze strony www.bytow.naszemiasto.pl 

Przez kilkadziesiąt lat mieszkałam w pałacu - opowiada Zofia Banasik. - Sama żadnych dziwnych zjawisk nie odczułam. Krążyła jednak taka historia. Właściciel pałacu miał pokój bez okien, cały wymalowany na czarno. Pośrodku na okrągłym stole stała duża, drewniana misa. Wokół ułożonych było kilkanaście drewnianych łyżek. Gosposia, która pracowała w tym domu, miała codziennie przygotować garnek klusek ziemniaczanych. Raz dziennie wchodziła do tego pokoju i nakładała te kluski do misy. Nie wolno jej było się odzywać, ani rozglądać. Pewnego razu, kiedy wychodziła, usłyszała za sobą dziwny, szyderczy chichot. Bardzo się wystraszyła. Krążyły legendy, że ten właściciel ziemski dzięki diabłom wiedział, co się w jego majątku dzieje.

 

Niektórzy uważają, że już dziadek Herrmann Laubmayer podpisał podobny pakt z diabłem. Groby rodziny Laubmayerów znajdują się na starym cmentarzu. Opiekuje się nimi Franciszek Wejer. Sam osobiście rozmawiał z Gerhardtem Laubmeyerem. Nigdy nie przyznał się do kontaktów z diabłem - twierdzi. - Jednak w pałacu działy się dziwne rzeczy. Ci co przebywali w pobliżu nocą słyszeli głosy. Mówiło się o tajemniczym, czarnym psie, który krążył po okolicy. O tym, że właściciel, dzięki diabłom, wiedział o wszystkim co działo się w jego majątku było głośno w całej okolicy. Kiedy ktoś coś ukradł z magazynu lub jabłka w sadzie, właściciel od razu był na miejscu, mimo że wcześniej przebywał w Niemczech.

 

Pakt zakładał, że w ciągu roku przynajmniej jedna osoba musiała zginąć a dusza była przekazywana diabłu - dodaje jego żona Gertruda. - Dlatego tyle wypadków wydarzyło się w okolicy.

 

Reszta artykułu.

 

Obecnie pałac wystawiony jest na sprzedaż.

 

Ciekawostki:

  • Herb rodu von Pirch to jest dwupolowy. Składa się z wizerunku karpia i nagiej, czerwonej dziewicy trzymającej lisa za ogon. Rycerskie zawołanie Pirchów to: "Do czarta jakże te pchły gryzą". 

 

Źródła:

Zdjęcia:

 

Zespół pałacowo-parkowy
Skład zespołu pałac, park
Obiekt opisywany Pałac, Park
Stan zachowania Niszczejący
Zastosowanie Wystawiony na sprzedaż
Numer rejestru zabytków województwa pomorskiego 154
Numer dawnego rejestru zabytków 50
Organ wpisujący do rejestru zabytków Wojewódzki Konserwator Zabytków w Koszalinie
Data wpisu do rejestru zabytków 19-03-1960

Lokalizacja

77-114, Gostkowo, Polska

Komentarze