A A A
0.00 (0 głosów)

Ocena

ocena

Dwór w Małkowie

Kategoria: Gmina Żukowo

Dwór pochodzi z 1923 r.

 

rychu40, www.forum.dawnygdansk.pl, 18-01-2008 r., oryg. wspomnienia Eugeniusza Gołąbka:

Po I rozbiorze Polski król pruski dążył do osłabienia katolicyzmu i polskości na przywłaszczonych sobie ziemiach. Odebrał klasztorom ich majątki ziemskie oraz jeziora, powierzając je w wieczystą dzierżawę osobom prywatnym - zazwyczaj byli to zasłużeni oficerowie pruscy. Takim był v. Boelcke (zwany z kaszubska: Bylka), dzierżawca a później właściciel Barniewic. W następnych pokoleniach "Bylkowie" stali się posiadaczami także innych majątków w okolicy: Małkowa, Dobrzewina i Witomina.

 

Obiekt należy do męża Pani senator Doroty Arciszewskiej-Milewczyk. Do nich należy również pałac w Borczu, który jest wystawiony na sprzedaż.

 

rychu40, www.forum.dawnygdansk.pl, 22-01-2008 r.:

  • Znalazłem właścicieli Małkowa sprzed pierwszej wojny. I zdjęcia małżeństwa, Maximilian Friedrich George Boelcke, żona Margaretha Elisabeth Willers, córka urodzona w Małkowie, Thekla Katharina Boelcke. Ślub jej z Kurtem Günther Hoenke odbył się 03. marca 1927 w Małkowie. [...] Maximilian zmarł w Sopocie w 1939 r. Teraz by się przydały zdjęcia rodzinne na tle Pałacu i te ze ślubu ich córki w Małkowie.

rychu40, www.forum.dawnygdansk.pl, 28-01-2008 r.:

[...] mam informację o żyjącej jeszcze córce Thekli Boelcke - Hildegardzie Hoenke. Urodziła się w Królewcu w 1927 roku ale bardzo często przebywała w Małkowie u swoich dziadków. Ma teraz około 80 lat [...].

agnieszka23, www.forum.dawnygdansk.pl, 16-05-2008 r.:

wiem gdzie jest pochowany własciciel. pomnikiem jest głaz mieszczacy sie w lesie na przeciwko Ecofarmy. opowiesci głosza ze po jego smierci głaz został odsuniety w poszukiwaniu jakis "skarbów" bo jak wiadomo był to majetny człowiek. nic jednak nie znaleziono. moja babcia za czasow młodosci mieszkala w tym pałacu i pracowała u własciciela na tzw folwarku. ale niestety zadnych zdj nie ma. nie zaduzo tez amieta bo jest starsza osoba(ma 90 lat ale moge jeszcza popytac. napewno napisze jak sie czegos dowiem.

rychu40, www.forum.dawnygdansk.pl, 01-07-2008 r.:

Rozmawiałem z sympatyczną Panią Lucyną, której dziadek pracował w majątku od 1937 roku. Teraz sfatygowana droga asfaltowa ale przedwojenna była wybrukowana między innymi przez jej dziadka i sfinansowana przez Boelcke. Mieszka niedaleko pałacu przy drodze i ma bardzo sentymentalny stosunek do tego co się w Małkowie dzieje. Niestety kronika jest prowadzona od kilku lat i żadnych zdjęć, nawet takich powojennych nie ma. Inicjatywy społeczne we wsi, koło gospodyń, plac zabaw dla dzieci, i tak naprawdę pałac też mógłby być jakimś ośrodkiem kultury dla mocno rozbudowującej się wsi. Pałac w letniej przyrodzie, bujne chaszcze, piękne widoki na staw, stare drzewa. Szukałem kamienia pod którym został pochowany na skraju lasu ostatni właściciel majątku Małkowo Rudolf Boelcke. Z Kroniki, z Rysu Historycznego: był masonem, znał dobrze również język kaszubski. Kamienia nie znalazłem bo strasznie wszystko zarosło. Znajdę innym razem. Jest na nim wyryty napis Rudolf Boelcke * 10 5 1900 + 12 6 1942 in Mahlkau. Ciało zostało skremowane. To informacje z kroniki. W Pałacu skute tynki i widać deski na suficie ale tylko z podglądu przez okna. Król pierza szykuje się pewnie do rozwałki również pałacu. Wyraźnie widać z "oglądu" że obiekt niszczeje, powybijane okna od byłego ogrodu, nawet nowy dach uszkodzony. Wejść na upartego przez wybite okno można ale to ekwilibrystyka.
Obiekt ma teraz tablice z informacją o rozbiórce budynków gospodarczych a za chwilę pewnie i pałacu.

rychu40, www.forum.dawnygdansk.pl, 11-09-2008 r.:

Byłem 31.08. w Małkowie w słoneczną niedzielę. Gruzy po budynkach gospodarczych powoli zaczynają porastać chwastami. Wkrótce będą to zielone wzgórza. :|
Złaziłem się w lesie w poszukiwaniu głazu na grobie ostatniego Boelcke, Rudolfa.
I jest, z mocno zatartym napisem który przytaczam na poprzedniej stronie.
Nie wiem czy zdjęcia które teraz wkleję, znikną też jak te ze strony 5.
Może po historii rodziny Boelcke w Małkowie pozostanie tylko ten głaz na mogile w której już nie ma prochów Rudolfa, podobno ekshumowanych do Niemiec. Kto to wie, no kto!

 

Artykuł: Nowe dzieje pałacu w Małkowie, 15-05-2008 r. - LINK

Artykuł: Pierzem i puchem, Polityka, wklejone na forum - LINK 

 

Fragmenty artykułu z Gazety Wyborczej:

- Nie mamy nic przeciwko inwestorom, ale pałac to jedyna rzecz, którą możemy się pochwalić, a firma należąca do Krzysztofa Mielewczyka, męża senator Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk, z dnia na dzień zburzyła coś, co stoi ponad 100 lat - mówią mieszkańcy Małkowa. Nie chcą podawać nazwisk, bo boją się, że senator może się mścić.


Przed kilkoma tygodniami na teren posesji wjechały buldożery. W ciągu kilku godzin z powierzchni ziemi zniknęły dwie XIX-wieczne obory.


Miejscowi są zaniepokojeni, bo dotarli do dokumentów przetargowych z 2000 r., kiedy gmina sprzedawała nieruchomość. Wynika z nich, że kupujący był zobowiązany do bezwzględnego zachowania i ochrony pałacu i towarzyszących mu zabudowań, ponieważ nieruchomości były objęte ochroną strefy konserwatorskiej. W akcie notarialnym z 2000 r., w którym gmina sprzedaje nieruchomość za niecałe 100 tys. zł Krzysztofowi Mielewczykowi, mężowi Senator Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk, takiego zobowiązania nie ma.

 

Przeglądam wioskową kronikę prowadzoną przez członków rady sołeckiej. Oprócz relacji z wiejskich festynów, wiele jest stron na temat przedwojennych właścicieli - rodziny Boelcke. Mieszkańcy wspominają ich z rozrzewnieniem, choć nie wszystkie wspomnienia są miłe. Przed II wojną światową wszystko we wsi należało do rodziny Boelcke.

- Stary Boelcke to był gość. Ojciec powiadał mi, że kiedy jeden ze starych gospodarzy wracał z lasu z belą drewna, to Boelcke, który jechał swoim mercedesem, zatrzymał się i kazał mu wsiadać. Bela wylądowała na tylnych siedzeniach pokrytych skórą - wspomina jeden z mieszkańców.

 

Mieszkańcy pamiętają też, jak niektórym mieszkańcom wsi udawało się uniknąć wcielenia do wermachtu. To dlatego, bo członkiem miejscowej komisji wojskowej był jeden z członków rodziny Boelcke.

 

Stosunki z rodem Boelcke popsuły się pod koniec wojny. Kiedy do Gdańska zbliżała się Armia Radziecka Boelckowie uciekli do Gdańska. Niektórzy miejscowi poczuli, że majątek jest ich. Po wsi krąży legenda o służącej, która przebrała się w suknię ślubną znalezioną w pałacu. Miała pecha. Boelckowie wrócili na jakiś czas, kiedy dowiedzieli się o tym i służąca została rozstrzelana.

 

 - Jest pozwolenie na rozbiórkę. Na razie nie rozbieramy pałacu, bo to niemożliwe technologicznie. Pałac będzie odbudowany w takim samym kształcie - zapewnia Stokfisz.

  

Źródła:

Zdjęcia:

  • Krzysztof Kochanowicz / GR3miasto
Obiekt opisywany Dwór, Park
Zastosowanie Własność prywatna
Rejestr zabytków Brak wpisu
Gminna ewidencja zabytków Dwór, park

Lokalizacja

Pałacowa 33, 83-330, Małkowo, Polska

Komentarze